Lurker w RPG

Forum badaczy RPG-ów, gier fabularnych itp.

Moderatorzy: Jerzy Szeja, Augustyn Surdyk, Stanisław Krawczyk

Lurker w RPG

Postprzez Natalia Komar » Wt paź 14, 2008 11:20 pm

Witam!

Nazywam się Natalia Komar i aktualnie jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej na temat kina Larsa von Triera. Omawiam teorię Jana Simmonsa, który uważa, iż filmy von Triera należy analizować w ten sam sposób, w jaki analizujemy, czy badamy gry.
Chciałabym zapytać o to, czy nazwa "lurker" istnieje również w grach RPG na określenie obserwatora gry? Wiem, że pojęcie "lurking" oznacza podglądanie bez brania czynnego udziału, ale dotyczy ono głównie forów internetowych. Simmons nazywa widza filmów von Triera lurkerem, czyli kimś, kto nie bierze udziału w grze, ale czy w ogóle można używać słowa "lurker" w odniesieniu do gier?
Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie dotyczące tej kwestii

Pozdrawiam wszystkich!
Natalia Komar
Badacz Gier
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt paź 14, 2008 10:06 pm

Postprzez Jerzy Szeja » Śr paź 15, 2008 11:49 am

Moim zdaniem nie tylko nie ma takiej (czy innej) nazwy, ale i nie ma takiej funkcji. Większość graczy i MG nie lubi postronnych obserwatorów, nawet jak się powstrzymują od komentarzy. Czasem zdarza się na konwencie, że gra się w kogoś obecności (lub czasem ktoś podejdzie posłuchać). Ale wielu tego nie lubi. Jeśli ktoś ciekawy, to prędzej się go zaprosi do gry, niż pozwoli na samo przyglądanie się.
Niektórzy też twierdzą, że gra się zmienia, gdy ma takiego obserwatora: uczestnicy go uwzględniają. Zdarza się, że nawet coś specjalnie robią - na pokaz.
Oczywiście są też tacy gracze i prowadzący, którym jest to obojętne.
A corocznie jest rozgrywany Puchar Mistrza Mistrzów - na sesje przychodzą sędziowie i je oceniają (a w sesjach finałowych nawet biorą udział).
Ale "lurkerów" jako funkcji (i użytkowej nazwy) moim zdaniem w narracyjnych grach fabularnych nie ma.
Serdecznie pozdrawiam!
Jerzy Szeja
Jerzy Szeja
Badacz Gier
 
Posty: 699
Dołączył(a): Pn sty 17, 2005 11:52 pm
Lokalizacja: Łochów

Postprzez Emanuel Kulczycki » Śr paź 15, 2008 9:04 pm

Uważam, że dyskusję warto, ale warto podjąć pewne istotne ustalenia. Czy gracze mają świadomość "bycia obserwowanym"? Bo z przykładów Pucharu Mistrza Mistrzów oraz "ciekawskich obserwatorów" wynika, iż tak.

W takim rozumienie "lurker" nie bierze udziału w grze, ale jest zauważony. Przychodzą mi do głowy jeszcze dwa możliwe stany bycia "lurkera".
1) nikt nie ma pojęcia o istnieniu lurkera i jego obserwacji;
2) lurker nie jest widoczny, nie wiadomo czy obserwuje, ale gracze mają świadomość "iż może to robić" - podobna sytuacja do sytuacji władzy w dyskursie Foucaulta, tudzież Panopticonu Benthama.

W pierwszym przypadku chyba nie można mówić o wpływie obserwatora na obserwowany stan (w końcu to nie nauki przyrodnicze, więc zasada Heisenberga może nie obowiązuje  ). A zatem „lurker” mógłby uchodzić za „boski punkt widzenia”.

Drugi natomiast może prowadzić do zakłócenia przebiegu gry.


Pozostaje pytanie: po co to robi? Aby nie zakłócać gry i nie wymuszać pewnych zachowań? Czy może, aby poczuć się „szarą eminencją”?

„ (…) filmy von Triera należy analizować w ten sam sposób, w jaki analizujemy, czy badamy gry”.

Może i dobre założenie. Ale jak badamy gry? I jakie gry badamy? Bo jeśli np. gry komunikacyjne i językowe, to wówczas można by uznać „lurkera" za osobę, która chce poznać sposób kształtowania reguł w grze i to, czy w ogóle dana gra podlega regułom.
Emanuel Kulczycki
Badacz Gier
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz lis 22, 2007 9:54 am
Lokalizacja: Gozdnica/Poznań

Postprzez Augustyn Surdyk » Pt paź 24, 2008 12:26 am

Jako anglista potwierdzam, iż nie słyszałem jeszcze terminu „lurker” w odniesieniu do narracyjnych gier fabularnych ani nie znalazłem w literaturze krajowej, a tym bardziej anglojęzycznej – przynajmniej naukowej (a tej jest nadal jak na lekarstwo, jeśli chodzi o RPG, choć przynajmniej na krajowym gruncie PTBG dzięki publikacjom pokonferencyjnym poczyniło milowy krok), bo trudno jest śledzić wszystkie fora, blogi itp. media. Lecz w PTBG jest więcej anglistów i innych filologów, więc może ktoś inny będzie coś wiedział na ten temat.

Jako gracz i prowadzący od 15 lat również w praktyce nie spotkałem się z tym terminem w żadnej wersji językowej, lecz nie wykluczam możliwości zaistnienia „lurkera” (lecz tylko raczej w postaci wspomnianej przez Kol. Szeję – z wszelkimi konsekwencjami dot. przebiegu gry i zachowania uczestników gry – prowadzącego jak i graczy). Podobnie w przypadku techniki gier fabularnych w nauczaniu języków obcych (zastosowanej i przez piszącego te słowa w dydaktyce j. obcego na poziomie akademickim i opisanej w rozprawie doktorskiej pt. „Gry fabularne na lektoracie a autonomizacja studenta” UAM Poznań 2003) ew. „lurkerem” (lecz ponownie jawnym) może być osoba nauczająca, obserwująca przebieg sesji w wykonaniu studentów „z boku”, w ramach obserwacji nieuczestniczącej.

Jako sędzia Pucharu Mistrza Mistrzów (podobnie jak Kol Szeja) przyznaję, że podczas turniejów tego typu zasady zakładają obserwatorów, a w finale uczestniczących, lecz w żadnym wypadku nie nazwałbym ich „lurkerami”.

Jednakże, podsumowując wszystkie powyższe przykłady, znaczenie słowa raczej sugeruje podglądacza, niż jawnego i akceptowanego przez uczestników sesji obserwatora. To ostatnie zjawisko, jeśli w ogóle, co najwyżej może mieć miejsce w komputerowej odmianie RPG (cRPG) czy konkretnie MMORPG (choćby w postaci „ludzkich” adminów, bo często wyręczają ich maszyny – boty).

(A „Jajakobyły” to tytuł – GRA słowna autobiograficznej książki innego „prowadzącego” i przedniego GRACZA lub MISTRZA GRY, który zapewne miał wielu „lurkerów” podczas swoich wtorkowych SESJI konferencji prasowych w „słusznie minionym” SYSTEMIE pt. „PRL”, że tak przypadkowo użyję terminologii RPGowskiej :) ).

Czyli reasumując, raczej działanie „lurkera” zakładałoby aktywność taką, „Aby nie zakłócać gry i nie wymuszać pewnych zachowań” -- i zarazem „aby poczuć się <szar>’”, cytując Kol. Kulczyckiego. Zaś Pan Simmons raczej zbytnio stara się rozszerzyć znaczenie forumowego „lurkera” na RPG (natomiast w przypadku filmu a nie „live performance” jak najbardziej jego obecność pokrywa się wręcz z widzem), lub używa tego słowa w szerszym znaczeniu obejmującym powyższe przykłady.
Augustyn Surdyk
Badacz Gier
 
Posty: 1170
Dołączył(a): Wt sty 18, 2005 10:21 am
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Mariusz Majchrowski » Pt paź 24, 2008 9:10 am

Co do wspomnianego PMM, zgodzić się chyba można z uwagą (nie pamiętam już czyjego autorstwa), że nie wygrywa najlepszy, lecz ten, kto potrafi "wstrzelić" się z odpowiednim momentem sesji na moment, kiedy sędzia jest akurat w pobliżu. Zastanowiłbym się, czy np. sędziów PMM można nazwać obserwatorami w tym znaczeniu, jakoby mieli oni tylko obserwować. Mistrzowie podczas takiej sesji "obserwowanej" mogą przyjmować założenie "aha, wchodzi sędzia, to teraz trzeba tak zrobić, żeby wywrzeć na nim wrażenie". Szczególnie w takim przypadku, gdy dochodzi rywalizacja między poszczególnymi mistrzami, a dla najlepszego przewidziane są nagrody.
Mariusz Majchrowski
Badacz Gier
 
Posty: 46
Dołączył(a): N mar 30, 2008 11:23 pm
Lokalizacja: Gdańsk


Powrót do Dyskusje o RPG

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron